Home
Kolejna pewna wygrana. Umacniamy się na pozycji lidera. PDF

W sobotę, 9 kwietnia, Warta Zawiercie zmierzyła się na własnym boisku z drużyną Sokół Orzech.

Prowadzenie zawiercianie mogli zdobyć już w 5 minucie spotkania. Sebastian Radosz odegrał piłkę do Damiana Adamieckiego. Pomocnik Warty uderzył jednak nad bramką. Wynik meczu Warta otworzyła w 9 minucie gry. Dobrym dośrodkowaniem popisał się Maciej Wolny. Piłka trafiła do Adriana Marka, który strzałem głową pokonał Adriana Doroszawskiego.

W 26 minucie było już 2:0. Tym razem podanie Michała Sołtysika wykorzystał Sebastian Radosz. Dwie minuty później znowu zrobiło się gorąco pod bramką przyjezdnych. Tym razem piłkę nad bramką posłał Maciej Wolny. W 30 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Patryk Taraszkowski. Niestety, uderzenie obronił bramkarz Sokoła Orzech. W 38 minucie zawiercianie stworzyli kolejną groźną sytuację. Najpierw w bramkarza Sokoła trafił Maciej Wolny. Piłka trafiła do Damiana Adamieckiego, który uderzył obok bramki.

Warta Zawiercie bardzo dobrze rozpoczęła drugą połowę. W 47 minucie bramkarza pokonał Dominik Kuklewski. Pięć minut później było już 4:0. Zagranie Adriana Marka wykorzystał Dawid Karpiński. W 83 minucie "jedenastkę" na bramkę zamienił Michał Sołtysik.

Warta Zawiercie - Sokół Orzech 5:0 (2:0)

Marek, Radosz, Kuklewski, Karpiński, M. Sołtysik

Warta Zawiercie:Tomanek - Białkowski, D. Sołtysik, Marek (62' Kozłowski) Taraszkowski, Kuklewski, M. Sołtysik, Adamiecki, Mąka (65' Wacławik), Radosz (45' Karpiński), Wolny (70' Białek)

 

 
Unia „urwała” nam punkty . PDF

Sobotnie spotkanie nie do końca ułożyło się po myśli zawiercian. Z Dąbrowy Górniczej przywieźli tylko jeden punkt.

Unia Dąbrowa Górnicza to jeden z zespołów, który świetnie spisuje się w rundzie wiosennej. W dwóch spotkaniach zdobył komplet punktów i w ten sposób umocniła się na bardzo dobrym szóstym miejscu w tabeli.

- Teraz przygotowujemy się do kolejnego meczu. Poprzedni mecz jest już dla nas historią. Dla nas liczy się tylko zwycięstwo w kolejnym spotkaniu - mówił przed sobotnią rywalizacją Robert Majchrzak, trener Warty Zawiercie.

Mecz nie układał się jednak po myśli zawiercian. Pierwsza połowa nie dostarczyła kibicom zbyt wielu emocji. Brakowało dokładności oraz strzałów na bramkę. Blisko zdobycia bramki był Michał Sołtysik. W 20 minucie posłał piłkę tuż nad bramką Unii Dąbrowa Górnicza.

Po przerwie nie było lepiej. W 50 minucie gry bramkarza rywali mógł pokonać Maciej Wolny, ale trafił w słupek bramki. Niewykorzystane okazje lubią się mścić, a Warta Zawiercie przekonała się o tym w 54 minucie spotknia. Właśnie wtedy na prowadzenie wyszli gospodarze.

Zawiercianie rzucili się do odrabiania strat, ale ciągle brakowało im przede wszystkim skuteczności. Najpierw bramkarza próbował zaskoczyć Michał Sołtysik. Chwilę później uderzał Maciej Wolny. Obaj posłali piłkę nad bramką Unii Dąbrowa Górnicza. W 63 minucie gry do wyrównania doprowadził Damian Adamiecki, który pokonał bramkarza w sytuacji „sam na sam”.

Warta próbowała wywalczyć trzy punkty do końca spotkania. Około 80 minuty gry bardzo dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Michał Mąka. Piłka trafiła do Dawida Karpińskiego, ale jego strzał okazał się zbyt lekki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym, 1:1.

- Unia Dąbrowa Górnicza to na pewno dobry zespół. Myślę, że drużyna ta jeszcze mocno namiesza w rundzie wiosennej - oceniał po meczu Krystian Białkowski, obrońca Warty Zawiercie. - W sobotę byliśmy zespołem, który przeważał niemal przez cały mecz. Uważam, że zabrakło nam przede wszystkim szczęścia. Szczególnie w sytuacjach podbramkowych, gdzie nie wykorzystaliśmy okazji. Czasem właśnie taka jest piłka nożna. Prawda jest taka, że każdy zespół chce urwać punkty liderowi. Remis motywuje nas podwójnie do cięższej pracy na treningach i do lepszej gry w kolejnych meczach - dodaje Krystian Białkowski.

Szansa na rehabilitację już w najbliższą sobotę, 9 kwietnia. Zawiercianie podejmą na własnym boisku drużynę Sokół Orzech. Początek meczu o godzinie 16.

- Nastroje przed meczem są pozytywne. Jesteśmy kolektywem, który w każdym meczu gra o zwycięstwo. Wyciągamy z każdego meczu wnioski. Tak, aby nasza gra była w każdym kolejnym spotkaniu jeszcze lepsza - przekonuje Białkowski.

 

 
Silesia Miechowice rozgromiona !!! PDF

Sześć goli W sobotnim meczu Warta zdobyła sześć bramek. Trzy razy trafiał Maciej Wolny. Dwa razy strzelał Michał Mąka. Raz Adrian Marek.

W sobotę, 26 marca, Warta Zawiercie rozegrała pierwszy w rundzie wiosennej mecz przed własną publicznością. Rywalem została Silesia Miechowice.

Warta Zawiercie do ataku ruszyła już od pierwszych minut spotkania. To ona narzucała rywalom swój styl gry i stwarzała kolejne sytuacje bramkowe. A było ich naprawdę sporo.

Wynik meczu już w 2 minucie gry mógł otworzyć Michał Sołtysik. Pomocnik Warty oddał precyzyjny strzał, ale Sebastian Nagiel zdołał wybić piłkę nad poprzeczkę. Warta Zawiercie prowadzenie objęła w 4. minucie spotkania. Michał Mąka popisał się wtedy dokładnym podaniem do Macieja Wolnego, który skierował piłkę obok bezradnego bramkarza.

W 12. minucie podwyższyć prowadzenie gospodarzy mógł Michał Sołtysik. Jego strzał okazał się zbyt lekki, aby zaskoczyć przeciwników. W 16. minucie gola mógł zdobyć Sebastian Radosz. Sebastian Nagiel zdołał jednak wybić piłkę na rzut rożny.

Dwie minuty później powinno być 2:0. Michał Mąka popisał się wtedy świetnym wykonaniem rzutu wolnego pośredniego. Pomocnik Warty zdecydował się na bezpośredni strzał. Piłka wpadła do bramki, ale gol nie został uznany. Sędzia wskazał na pozycję spaloną.

Michał Mąka wpisał się na listę strzelców w 30. minucie gry. Pomocnik gospodarzy zszedł w pole karne i oddał strzał obok bramkarza Silesii Miechowice.

W pierwszej połowie spotkania Silesia Miechowice nie zdołała stworzyć żadnej naprawdę groźnej sytuacji. Wszystkie ataki rozbijały się o defensywę Warty.

Druga połowa to nadal bardzo dobra gra Warty, która swoje prowadzenie podwyższyła już w 50 minucie spotkania. Tym razem na strzał z około 11 metrów zdecydował się Maciej Wolny.

W 56. minucie gry powinno być 4:0. Sebastian Radosz skierował piłkę do bramki strzałem głową. Gol nie został uznany, ponieważ sędzie dopatrzył się faulu. Trzy minuty później z kontratakiem wyszedł Marek Suker. Zawodnik Silesii Miechowice uderzył piłkę, która minęła bezradnego Artura Tomanka.

Cztery minuty później było 4:1. Dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Michał Mąka. Piłka trafiła do Adriana Marka, który strzałem głową pokonał bramkarza Silesii.

W 78. minucie po raz trzeci w meczu na listę strzelców wpisał się Maciej Wolny. Wynik meczu w 90. minucie gry ustalił Michał Mąka.

- Można powiedzieć, że mecz ułożył się po naszej myśli. Naszym założeniem było jak najszybciej strzelić bramkę. To założenie udało się wykonać - mówił Robert Majchrzak, trener Warty- Całe spotkanie kontrolowaliśmy. Nasi zawodnicy zagrali bardzo dobry mecz. Teraz przygotowujemy się do kolejnego meczu. Sobotni mecz jest już dla nas historią - dodał Robert Majchrzak.

 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 78
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Copyright by Klub Piłkarski Warta Zawiercie - 2011
Wszelkie prawa zastrzeżone dla KP Warta Zawiercie i serwisów pokrewnych